OCENIANIE I PORÓWNYWANIE– NIEUSTANNA GRA UMYSŁU

Czym jest ocenianie?

To nadawanie wartości obiektowi lub osobie.

Ocenianie człowieka przez drugiego człowieka jest bardzo interesującym zjawiskiem. W środku wszyscy ludzie są tacy sami – są dobrzy, kochający, boscy itd. Gdyby oceniać człowieka z perspektywy serca to właściwie jest to nie wykonalne – bo jak porównać dwie krople tej samej boskiej wody?

Więc czym się różnią ludzie? Ludzie odróżniają się od siebie iluzjami w które wierzą, a które ich dotyczą. Ludzie różnią się detalami, które zawiera ich umysł – umysł czyli zbiór kłamstw, które każdy ma na temat siebie i świata. Człowiek odseparowuje się od drugiego człowieka wierząc w iluzje umysłu podpowiadającą to, że jest on inny, lepszy, że te różnice są rzeczywiste.

Trochę to pogmatwane, wiec może przedstawię to jaśniej.

Nasza głowa pełna jest iluzji, kłamstw, prawd, bajek w które wierzymy. Te iluzje to tylko myśli – to nie jest nic namacalnego, a traktujemy je tak, jakby były prawdami nakazanymi przez Boga, wypalonymi nieodwracalnie w naszym DNA - więc wierzymy w nie. Wierzymy w coś, co nie istnieje i co nie ma żadnych podstaw. Wierzymy, że iluzja o nas jest prawdą i całe życie poświęcamy na to, by to sobie i innym udowodnić. I wierzymy, że te wszystkie iluzje i kłamstwa na nasz temat, robią z nas lepszych lub gorszych od innych ludzi.

Wierzymy, że nasza opinia o nas samych ma magiczną moc, która pomoże nam wygrać w nieustannej, często nieuświadomionej rywalizacji. Wierzymy, że ten, który uważa się za piękniejszego wygrywa. Ten który ma mniej ograniczeń na temat bogactwa, wygrywa. Ten, który nie lubi siebie i ma niską samoocenę, ocenia innych i porównuje się z innymi. Pozwalamy, by rządziły nami iluzje nas dotyczące.

Po co oceniamy innych? Przecież to niczego nie zmienia w naszym życiu. Gdy uznamy kogoś za lepszego albo za gorszego od nas, to nasze życie nie staje się lepsze, nie dostajemy nowej pracy, nie przyciągamy dzięki temu nowego partnera.

Ocenienie innego człowieka zmienia chwilowo nasz nastrój na lepszy – jeśli przy porównaniu wypadamy lepiej lub zmienia nastrój na gorszy – jeśli przy porównaniu wypadamy gorzej. Ze strony energetycznej, ocenianie jest zabraniem komuś energii – jeśli oceniliśmy go gorzej, albo oddaniem swojej energii – jeśli oceniliśmy osobę na lepszą od nas.

Oceniając kogoś, wysyłamy temu komuś energię potwierdzającą ograniczenie czy wystawioną mu ocenę – czyli, jeśli osoba uważa siebie za głupią i pełna jest ograniczeń, które przyciągają do jej życia zdarzenia potwierdzające jej głupotę, to my oceniając tę osobę jako głupią - stawiamy tak jakby, potwierdzającą pieczęć na tym ograniczeniu i je jeszcze wzmacniamy w tej osobie. Robimy tak w stosunku do wszystkich, których oceniamy i wszyscy którzy nas oceniają, robią nam to samo. To tylko jeszcze wzmacnia w ludziach ich ograniczenia.

Jeśli pracujemy nad naszym własnym ograniczeniem – niech to będzie, na przykład, niemożność wzbogacenia się – to fakt, że przez innych jesteśmy oceniani jako biedni, nie pomaga nam, a wręcz przeciwnie utwierdza to nas w naszym ograniczeniu.

Czy jest to miłe? Czy jest to nam potrzebne? Czy nie byłoby lepiej gdyby inni przestali nas oceniać?

Byłoby lepiej i łatwiej – ale inni oceniają, i na to co robią w swoich głowach, my nie mamy żadnego wpływu.

Więc co w takiej sytuacji zrobić?

Po prostu przestać oceniać.Jeśli ja przestanę oceniać innych i siebie, to przestanę wysyłać zaproszenie do wspólnej zabawy - staję się niezależna od tej gry.

Wszyscy oceniamy siebie. W skali od 1 do 10 potrafimy ocenić swoją inteligencje, urodę, seksualność, powodzenie u płci przeciwnej, czy nawet szanse na sukces. Ale czy ta ocena jest prawdą o nas, czy jest może myślą o sobie do której jesteśmy przyzwyczajeni?

To nie jest prawdą o nas. To jest ograniczeniem, które na siebie nakładamy.

Nawet jeśli uważamy siebie za super mądrych, wręcz genialnych, mądrzejszych niż inni – to tak na prawdę, wkładamy siebie w klatkę tej własnej mądrości w którą wierzymy. Widzimy siebie jako mądrych - jako posiadaczy tej mądrości, która tak na prawdę jest teorią o prawdziwej mądrości, jest tylko naszym wyobrażeniem o mądrości, jest ubogą, często fałszywą interpretacją mądrości wszechświata.

Na przykład nasza wiedza dotycząca miłości jest tylko wiedzą, jest teorią dotyczącą miłości – ale czy jest miłością, czy ta wiedza zawiera miłość? Czy ta wiedza pozwala lepiej odczuwać miłość? Wszystko co wiemy na temat miłości jest tym, co ktoś o niej napisał, przeczytał czy pomyślał. Wiedza o miłości ma się nijak do miłości. Ten kto odczuwa miłość, wie, że jest niedefiniowalna, i ze każda definicja, w którą ją ubiorą, jest niepełna lub fałszywa.

Więc po co nam wiedza o czymś – skoro najczęściej wiedza o TYM jest tylko wyobrażeniem o TYM, nie jest TYM i nie opisuję TEGO prawdziwego. Tak jak wiersz o lesie nie ma nic wspólnego z lasem. Po co więc wiedzieć? Czy nie lepiej czuć i doświadczać?

Nasza potrzeba coraz większej wiedzy, definicji, wynika z potrzeby naszego umysłu, by wiedzieć więcej. I my wcale nie chcemy znać prawdy – my chcemy mieć wiedzę o prawdzie. Nie chcemy lasu – chcemy piękny wiersz o lesie. Tak na prawdę, chcemy po prostu wiedzieć więcej od innych, aby przy ocenianiu i porównywaniu wypadać lepiej, aby zdobyć czyjąś energie, aby przez kilka sekund poczuć się lepiej.

Jesteśmy WIELKOŚCIĄ i NIESKOŃCZONOŚCIĄ ABSOLUTNĄ, a ocenianiem siebie, choćby ocenianiem siebie jako wspaniałych, i tak siebie umniejszamy.

Do jakich myśli i opinii na swój temat jesteś przyzwyczajony?

Których myśli na swój temat trzymasz sie od dawna?

Które opinie o sobie uzyskałeś po porównywaniu się z innymi? I czy jesteś pewny, że otrzymałeś akuratne wyniki? A gdyby nie było innych, to za jakiego byś się uważał?

Co ci daje myśl, że w czymś jesteś lepszym od innej osoby? Czy czujesz się lepiej? I czy na pewno jesteś lepszy, czy może jesteś gorszy?

Ile jeszcze czasu planujesz spędzić na rywalizacji z innymi, zamiast na faktycznym, prawdziwym życiu?

Od czego tak na prawdę odwracasz swoją uwagę oceniając, porównując, rywalizując?

Czego bardziej pragniesz: oceniać innych czy poznać siebie?

Nie poznasz siebie poprzez porównywanie z innymi! Poznasz siebie, gdy przestaniesz się z innymi porównywać, gdy przestaniesz siebie oceniać. Poznanie siebie to nie jest wiedza o sobie, to nie są informacje na swój temat albo umiejscowienie swoich cech na skali od 1 do 10. Poznanie siebie to uwolnienie się od iluzji. Poznanie siebie, to dostrzeżenie w sobie całego kosmosu, to pozwolenie byś Ty BOG, Ty Wszechświat, Ty WSZYSTKO wypełnił sobą każdą swoją komórkę.